2017-03-25

Kosmetyczne zmiany

Z zapowiedzi przepowiadanych przez rząd można wysnuć wniosek, że na razie zostanie tak jak jest, a potem to nie wiadomo co będzie i jak będzie z procedurami dotyczącymi zatrudniania obcokrajowców w Polsce. Przypomina to dywagacje na temat handlu w niedziele czyli raz tak raz tak. Raz jest pomysł żeby karać za zatrudnienie (nawet więzieniem) potem, że jednak aż tak ostro nie karać. Raz idzie przekaz, że będzie jedna niedziela wolna potem, że dwie, a może trzy. I tak w przysłowiowe „ w koło Macieju”.  Podobnie w sytuacji zatrudniania obcokrajowców. Żeby przykręcić śrubę i utrudnić zatrudnianie obcokrajowców (głównie ze Wschodu), a potem, że jednak nie, bo rynek pracy jednak potrzebuje ludzi. Raz padają argumenty, że trzeba chronić polski rynek pracy, a potem, że jednak nie. Bo w sumie nie ma dla kogo go chronić.

Ostatecznie w tym roku zmiany nastąpią, ale kosmetyczne.

Być może nowa ustawa wejdzie w życie w połowie roku kalendarzowego.

Najbardziej przebija się zapowiedź, że za oświadczenie o zatrudnieniu składane w Urzędzie Pracy będzie trzeba zapłacić ok. 30 złotych. Z jednej strony wpływ do budżetu z drugiej próba ukrócenia praktyk sprzedaży oświadczeń o zatrudnieniu. Ostatecznie jak w praktyce będzie wygląda nowa ustawa nie wiadomo. Przekazy nie są spójne. I jeszcze jedno. Nowa ustawa znacząco nie ułatwi  procedur w tym roku.  Nie rozładuje kolejek.

Z odbieranych sygnałów od pracodawców wynika, że zapotrzebowanie na pracowników jest ogromne i nie ma co ukrywać-będzie jeszcze większe. Dziura demograficzna jest faktem, podejście do pracy jakie jest-każdy widzi, ale widzi ten, który prowadzi jakiś biznes.

O zmianach będziemy informować na bieżąco w momencie gdy będzie wiadomo w końcu na czym będą polegały.