2017-05-15

15 mln na herbatniki

 

Herbatnikowy skandal

 

Kilkudziesięciu obywateli Ukrainy w dalszym ciągu oczekuje na zapłatę zaległych wynagrodzeń za pracę przy produkcji milionów opakowań herbatników, które zamówione zostały przez Agencję Rynku Rolnego na potrzeby osób niedożywionych w Polsce.

 

W tej historii, jak już wiadomo, jest wątek nierzetelnej i podejrzanej firmy oraz absurdu, jak się wydaje, związanego z tym, że państwo wydaje pieniądze polskiego i unijnego podatnika na zakup herbatników za 15 mln zł w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa. Pomoc ta, skądinąd słuszna i szlachetna w swoich założeniach, okazuje się, że zawiera w sobie również element budzący zdziwienie i spontaniczny sprzeciw.

 

Przypomnijmy jednak tym, którzy nie czytali naszych wcześniejszych doniesień w tej bulwersującej sprawie – w lipcu ubiegłego roku Agencja Rynku Rolnego, działając w ramach wspomnianego programu pomocy żywnościowej, ogłosiła przetarg na dostawę herbatników za kwotę 15 mln zł. Przetarg wygrała firma DM TRANSARR Sp. z o.o., nawiasem mówiąc od dawna współpracująca a ARR w podobnych zamówieniach. Firma ta jednak nie podjęła się produkcji herbatników zatrudniając w tym celu podwykonawcę, firmę Good Bites Faktory (z dostępnych informacji wynika, że forma ta powstała także w lipcu ubiegłego roku). W kwietniu tego roku, tymczasem firma przestała istnieć zalegając swoim pracownikom blisko 80 tys. zł tytułem wynagrodzeń. Można więc złośliwie powiedzieć, że POPŻ wygenerował przy okazji kolejnych kilkadziesiąt osób z pustymi brzuchami…

 

Równie bulwersujący jest wątek samych herbatników, co do sensu ich zakupu i oferowania ludziom niedożywionym w formie pomocy żywnościowej. Nie trzeba być specjalistą dietetykiem, aby wiedzieć, że herbatniki z walorami zdrowej żywności mają tyle wspólnego co tegoroczny maj z prawdziwą wiosną. Jest to, zdaniem dietetyków, żywność tzw. śmieciowa. Za 15 mln zł można było tymczasem zakupić kilka milionów tabliczek prozdrowotnej czekolady gorzkiej, albo zwiększyć ilość oferowanej w ramach tego samego programu żywnościowego szynki wieprzowej (obecne wytyczne mówią m.in. o 2 kg herbatników na rok i 30 dkg szynki wieprzowej).

 

Sprawa jest rozwojowa i zapewne już niedługo do niej powrócimy. Zaczynają się nią interesować media ogólnopolskie i samo ministerstwo, w którym niektórzy wysocy rangą urzędnicy na wieść o tym, że ARR dokonała zakupu herbatników za miliony złotych robią równie wielkie oczy, jak my.